Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Braşov. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Braşov. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 kwietnia 2011

bRASOV. bRAN

Weekend po szkoleniu spędziliśmy w Braszowie, punkcie obowiązkowym dla każdego turysty.
Braszów piękne miasto i zresztą chyba najlepszy moment całego tygodnia. Po przyjeździe poszliśmy eksplorować co się da, w trakcie wspinania się na jedną górę postanowiliśmy to olać i wspiąć się na inną:p
 Śmiesznie naprawdę, zdjęć mało bo ciemno było i trzeba się było śmiać a nie zdjęcia robić.










No a następnego poranka, popijając dalej wino które zostało z poprzedniej nocy, pojechaliśmy do Branu - zamku Drakuli (nie mającego oczywiście z Drakulą nic wspólnego, taka ot kolejna atrakcja dla głupich turystów:p)
Sam zamek jest tak przytulny i milusi, że chętnie bym sama w nim zamieszkała, jak na Drakulę stanowczo mało posępności.






Byliśmy najgorszym rodzajem turystów- pijani, z winem w ręce.. :p
ale to był niezpomniany weekend.

Kłaniam się:)

sobota, 19 marca 2011

Obca cudaczna planeta:D

Czyli Papa Joe:p
Niewiadomo dlaczego nazwa mi się dobrze jakoś kojarzyła a tymczasem wylądowałam na obcej planecie w innym układzie słonecznym....
Nigdy (naprawdę NIGDY) nie widziałam tylu chłopców w białych koszulkach naraz:D Wszyscy prężący się w godowym szale przy rumuńskim disco-polo (oczywiście stroboskop- więc wszystkie białe ufoludki się świeciły :p). Był nawet 40- letni Michael Jackson w wersji blond (w białym glofie naturalnie :p)
hm... niezwykłe miejsce.. hm....myślę że tam nie wrócę :p

Dziś o 00.10 jadę w świat, (mam nadzieję że mnie nie zamordują w pociągu:p)


"In arrival training" to takie coś gdy wszyscy wolontariusze w danym kraju zjeżdżają się w jedno miejsce i się zapoznają.
 Idea zapoznawania się pod przymusem, wizja gier intergacyjnych i konieczności bycia miłym dla wszystkich przeraża mnie trochę- nie ukrywam,
ale patrząc na plusy sytuacji- zobaczę spory kawałek rumuńskiego świata, piękne miasto Braşov, zamek Drakuli, no i Karpaty....:)


Ponadto podobno w hotelu dobrze dają jeść i mają jacuzi więc może nie będzie tak źle:p
Byle tylko pogoda była i byle udało się choć troszkę umknąć tej całej (tfu) integracji:p