Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GBH. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GBH. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 marca 2013

GBH

Niezawodna, wytrawna ekipa, Kwadrat, GBH.
Jako support wystąpiła niejaka Babajaga, podobno zagrali zajebiście ale to tylko słyszałam bo w czasie ich występu pilismy wiśniówkę na zewnątrz,
potem było Chupacabras, które zagrało jak to Chupacabras czyli spoko, (fajnie im wyszło "Holiday in Cambodia", które graję zresztą zawsze)

No i potem GBH, którzy się naprawdę przyłożyli i choć przyszło w sumie niewiele osób (znacznie mniej niż ostatnio na Casualities) to zespół zagrał jak dla pełnego stadionu.
Grali bardzo długo, z 3 kawałkami na bis (z min. "The City Baby Attacked by Rats")
naprawdę super, warto było się przejść :)



czwartek, 3 stycznia 2013

Casualities

Zapomniałam odnotować fakt że dotarłam, byłam i bawiłam się przednio na Casualities w Kwadracie (choć ominęli parę największych hitów).
Potwierdza się fakt że Casualities to jeden z moich najulubieńszych :) Jorge Herrera zajebisty.
Mam wieeelką słabość do hardkorów z Nowego Jorku.




Pozdrowienia dla Lecha (który i tak nie czyta tego bloga;)  i do zobaczenia na GBH !:)
(choć wolałabym  zamiast tego iść jeszcze raz na Casualities albo Sick Of It All ;)