Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 listopada 2012

Warszawą po Krakowie

Zanim jeszcze nastały te niesamowite mgliste dni, miałam okazję nie tylko przejechać się przepięknym samochodem jakim jest Warszawa, lecz również siąść za jego kierownicą:) *
Niezapomniane przeżycie, zakochałam się po uszy w tej królowej szos (wprawdzie nie zajmie w moim sercu miejsca Nysy i potencjalnie Tarpana ale jest niebezpiecznie blisko;) Wygląda i prowadzi się  JAK MARZENIE ! Ogroma to zasługa Mihaia, który tak świetnie autko odrestaurował i utrzymuje w tym stanie)






*Podziękowania i uściski dla Mihaia:)

poniedziałek, 29 marca 2010

Syrenki, Warszawy, Osy... Fafik:)











W ramach niedzielnej niedzieli, udaliśmy się na dawno obiecaną przechadzkę do Muzeum Inżynierii Miejskiej pooglądać stare samochody:p
W ogóle to muzeum interaktywnie świetne, dla młodych i chłonnych umysłów (takich jak nasze). Dokonaliśmy nawet udanego eksperymentu podnoszenia windy siłą kroczenia:p
Celem były wszakże osiągnięcia polskiej motoryzacji. Żeśmy się naochowali i achowali strasznie, gdzież te czasy gdy ławeczki w tramwajach były obite skórą, a w oknach firaneczki...
Wisienką na torcie okazały się prototypy mikrosamochodów, sama słodycz:p
Moje serce podbił pocieszny Fafik, naprawdę bardzo bardzo chciałabym go mieć:p



"W największym skrócie Fafika można określić jako “obudowaną” wersję skutera Osa. Mogły nim jechać 3 osoby. Fafik był bardzo lekki ważył jedynie 270 kg. Dzięki niskiej wadze, motocyklowy silnik( z Osy) pozwalał rozpędzić Fafika do prędkości rzędu 60- 70 km/h, będąc przy tym bardzo oszczędnym. Spalanie 4,5l/ 100km, to wynik porównywalny do tego co prezentują dzisiejsze skutery."