Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bunkier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bunkier. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 listopada 2010

Panie Heńku, pan nie wymięka- czyli Bunkier, The Bill, Leniwiec, Zabili mi żółwia i Koniec Świata

Ostatni (póki co) koncert z serii odbyty- ledwo się ruszam, łupie mnie w krzyżu, a Rewelejszon może się pochwalić rozciętym łukiem brwiowym i nie tylko. Jednym słowem fajno było a na dowód tego nie mam żadnych zdjęć- bo kto by pamiętał o zdjęciach jak się trzeba bawić było:p Jest tylko jedna seria tego typu:


(to jest najostrzejsze zdjęcie ze wszystkich:p)

Podsumowując 3 koncerty na których byliśmy ostatnio, stwierdzam że moim ulubieńcem ukochanym jest jednak.... Sedes:)

No, teraz rozpoczynam okres detoksykacji, czuję się wykończona i będę teraz leżeć i jeść sałatę, nie palić i nie pić.


P.S. Odebrałam dziś dyplom!:p Mama szaleje z radości:)

wtorek, 29 czerwca 2010

Fort- obwąchanie


(Dzięki uprzejmości Minia;) Pierwsze podejście do zapoznania fortów na ... hm.... Rżonce (? one są na Rżonce?) (tak się pisze Rżonka?)
Takie lekkie obwąchanie, na głębszą penetrację jesteśmy umówieni w późniejszym terminie:p
takie oto coś:
tu chłopcy na łące pochłaniami żywcem przez komary:p (to czarne stworzenie to Bazyl)






maki (lubię maki ale wolę bławatki)






A na koniec trafił się nam naprawdę ładny zachód słońca



I na sam koniec, specjalnie dla Kawalera:



Co za piękna maszyna!:p