Ostatni (póki co) koncert z serii odbyty- ledwo się ruszam, łupie mnie w krzyżu, a Rewelejszon może się pochwalić rozciętym łukiem brwiowym i nie tylko. Jednym słowem fajno było a na dowód tego nie mam żadnych zdjęć- bo kto by pamiętał o zdjęciach jak się trzeba bawić było:p Jest tylko jedna seria tego typu:
(to jest najostrzejsze zdjęcie ze wszystkich:p)
Podsumowując 3 koncerty na których byliśmy ostatnio, stwierdzam że moim ulubieńcem ukochanym jest jednak.... Sedes:)
No, teraz rozpoczynam okres detoksykacji, czuję się wykończona i będę teraz leżeć i jeść sałatę, nie palić i nie pić.
P.S. Odebrałam dziś dyplom!:p Mama szaleje z radości:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bunkier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bunkier. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 15 listopada 2010
wtorek, 29 czerwca 2010
Fort- obwąchanie
(Dzięki uprzejmości Minia;) Pierwsze podejście do zapoznania fortów na ... hm.... Rżonce (? one są na Rżonce?) (tak się pisze Rżonka?)
Takie lekkie obwąchanie, na głębszą penetrację jesteśmy umówieni w późniejszym terminie:p
takie oto coś:
maki (lubię maki ale wolę bławatki)
A na koniec trafił się nam naprawdę ładny zachód słońca
I na sam koniec, specjalnie dla Kawalera:
Co za piękna maszyna!:p
Subskrybuj:
Posty (Atom)

