Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opuszczona fabryka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opuszczona fabryka. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 lipca 2010

Wyprawa część pierwsza - fabryka

W miniony weekend, zgodnie z moimi entuzjastycznymi zapowiedziami, urządziliśmy sobie pustostanową ucztę zmysłów w opuszczonej fabryce pod Radomiem. 

Wyprawa się udała idealnie zgodnie z założeniami.

Po krótkim błądzeniu w poszukiwaniu właściwej bramy, udało się dotrzeć na miejsce (przez zupełnie inną bramę oczywiście:p)

Fabryka ogromna, nie rozczarowała, choć w porównaniu do zeszłorocznych zdjęć które oglądałam  w internecie, zasmuciła postępująca dewastacja (i nie mam tu na myśli ani zęba czasu, ani fauny ani flory)

Spędziliśmy tam kilka fotograficznie owocnych godzin i usatysfakcjonowani udaliśmy się na ognisko na pożarcie komarów. Po ognisku, wycieńczeni tym przeżyciem, poszliśmy (dalej zgodnie z planem) na nocny obchód Radomia, ale o tym w następnej notce.

Dziś, parę zdjęć z naszej eksploracji, na dowód żeśmy byli i że fajnie było:p




na koniec wycieczki chłopcy wbili się jeszcze do tego oto podniebnego korytarza:

Rambo dla tych co dotrwali do końca:p

wtorek, 6 lipca 2010

178 dzień

"Dziś 178 dzień roku i tyleż samo jeszcze pozostało" napisał mi dziś Dobry Wujek. To naprawdę szokująca nowina, zważywszy, że dopiero co robiłam sobie założenia na rok 2010 i planowałam jaki będzie wspaniały, a to już połowa.. 

Poza tym, już w ten weekend jedziemy na podbój opuszczonej fabryki do Minia:) Planujemy to już od ponad miesiąca i doczekałam się:) Dodatkowo pan pogodynka powiedział dziś w prognozie, że od soboty będą prawdziwe upały, tak że idealnie:) Nie omieszkam oczywiście zamieścić tu foto-relacji:p

No i na koniec podzielę się informacją, że usłyszałam w radiu, że.. na Metal Hammer Festiwalu zagra.. Opeth! Pewnie znowu wszyscy o tym dawno wiedzieli i nikt nie raczył mnie poinformować! (pozdrowienia dla Kawalera...grrrr:p) Wprawdzie i na Opecie i na Kornie już byłam, ale jak mówi stare ludowe porzekadło- Opetha nigdy dość:p

Jacyś chętni? Kawaler? Rewelejszon? Oi- Lechu?:p